Zamek Czocha

Od czerwca zmienią się zasady zwiedzania zamku Czocha koło Lubania. Bilety (dotąd 10 zł) mają być droższe o 2 zł, ale turyści zobaczą więcej. Joanna Szpak z działu marketingu zamku obiecuje turystom wiele niespodzianek.

Zwiedzanie warowni, która swoje początki ma w XIII w., będzie się rozpoczynało na dolnym dziedzińcu. Stąd turyści przejdą przez najniżej położone komnaty zamku i będą stopniowo poznawać jego wyższe kondygnacje.

Wycieczki dotrą do winiarni i skarbca, w którym obejrzą ekspozycję pokazująca burzliwą historię zamczyska. Oba te miejsca nie były wcześniej pokazywane turystom. Kolejnym etapem będzie sala marmurowa, do której turyści przejdą tajnym i nieużywanym dotąd przejściem. Stąd będą przechodzić do sali rycerskiej, a z niej do biblioteki, dokąd także nie trafiali dotąd turyści.

Potem ponownie tajnym przejściem zwiedzający wyjdą na wewnętrzny dziedziniec. Z niego dotrą do komnaty dawnych właścicieli zamku, ich garderoby i łazienki. Trasa jest tak ułożona, by nie naruszać prywatności gości działającego w zamku hotelu.

Janusz Pawul – POLSKA Gazeta Wrocławska
www.naszemiasto.pl

Facebook

Dodaj komentarz

Zamek Czocha

Nowe zasady zwiedzania zamku Czocha w Leśnej. Turyści przeszkadzają gościom hotelu.

Zamek Czocha przez stulecia był twierdzą. Był nią także przez wiele lat ubiegłego wieku, gdy pieczę nad zabytkiem sprawowali wojskowi. Zamczysko było ekskluzywnym ośrodkiem dla oficerów. Zwiedzenie warowni przez zwykłego śmiertelnika graniczyło z cudem. Wszystko zmieniło się w 1996 roku. Obiekt stał się popularnym celem wycieczek. W ubiegłym roku zwiedziło go 50 tys. osób. Wkrótce jednak to się może zmienić. Zarząd spółki Hotele 21, która jest właścicielem zamku, pracuje właśnie nad zmianą formuły udostępniania go turystom.

Potwierdza to Monika Cimcioch, dyrektorka zamku Czocha. Szczegółów jednak nie zdradza. Nieoficjalnie mówi się o tym, że kierownictwu spółki obcy ludzie szwędający się po zamku nie są potrzebni. Dlatego zmiany pójdą w kierunku ograniczenia dostępności wnętrz.

Turyści będą mogli obejrzeć dziedzińce, podzamcze, popatrzeć na całość z perspektywy parkingu i ogrodowej altany. Będzie także można wejść do holu i restauracji. Na wiele więcej nie ma jednak co liczyć. Zwiedzający zakłócają spokój gościom hotelowym.

– Gdyby tak się stało, odbyłoby się to z wielką szkodą dla zamku i odwiedzających go turystów – uważa Janusz Skowroński, miłośnik zamczyska i autor wielu publikacji na jego temat. – Przypominałoby to czasy głębokiego PRL-u. Pamiętam, jak w latach 80., żeby zdobyć zgodę na zwiedzanie, musiałem słać pisma do dowództwa Śląskiego Okręgu Wojskowego – wspomina.

Leszek Łyszczarek, do października minionego roku dyrektor zamku Czocha, jest podobnego zdania. – Słyszałem o tym pomyśle i uważam, że jest bzdurny – komentuje. – Gdyby tak się stało, 5 lat mojej pracy poszłoby na marne. Przez ten czas starałem się podnieść standard prowadzonych usług hotelowych i jednocześnie pokazywać zamek jak najszerzej.

Piotr Tabor, dyrektor koordynator regionu południowego grupy hoteli WAM (należą do spółki Hotele 21): – Pracujemy nad nową ofertą dla turystów. Ma ona sprawić, że będą oni mniej kłopotliwi dla hotelowych gości.

Zapewnia jednak, że turyści wiele nie stracą, a wręcz przeciwnie, zyskają, bo udostępnione zostanie miejsce dotąd niedostępne. Jakie? Tego powiedzieć nie chce.

Nowe zasady mają zacząć obowiązywać już w maju tego roku.

Zamek Czocha jest magnesem dla turystów. Czy siła, z jaką ich przyciąga, osłabnie?

750 lat ma zamek Czocha. Powstał w II połowie XIII wieku jako warownia obronna.

Janusz Pawul – POLSKA Gazeta Wrocławska
www.naszemiasto.pl

Facebook

Dodaj komentarz

Zamek Czocha

Zamek Czocha

W miejscu, w którym stoi obecnie zamek, we wczesnym średniowieczu istniał gród warowny o drewnianej konstrukcji i kamienno-ziemnych umocnieniach. Historia murowanej twierdzy rozpoczyna się na przełomie XIII i XIV wieku, najprawdopodobniej za sprawą króla czeskiego Wacława II. W 1315 roku warownia przeszła w posiadanie Henryka I Jaworskiego jako wiano wniesione do małżeństwa z córką Wacława II, Agnieszką.

Po śmierci Henryka I Jaworskiego w 1346 roku warownia stała się lennem królestwa Czech, zaś jej nowymi lokatorami zostali członkowie łużyckiej rodziny von Dohna. Zamek składał się wówczas z otoczonej murami czterokondygnacyjnej wieży mieszkalnej i wysokiego stołpu.

Od roku 1453 właścicielami zamku zostaje znany z zamożności i wpływów ród Nostitzów, który gospodarzyli w twierdzy przez dwieście pięćdziesiąt lat. Johann von Nostitz – w połowie XVI stulecia dokonał przebudowy średniowiecznego zamczyska, przekształcając je w modne założenie renesansowe.
Najtragiczniejsze w dziejach twierdzy wydarzenie miało miejsce w nocy z 17 na 18 sierpnia 1793 roku.

Podczas nieobecności właściciela zamek w niejasnych okolicznościach spłonął. Niemal natychmiast przystąpiono do odbudowy i sześć lat później zamek ponownie nadawał się do zamieszkania.
W 1905 roku spadkobiercy ostatnich właścicieli zdecydowali się na sprzedaż rodzinnego majątku, który nabył pochodzący z Drezna Ernest Gütschow, na którego zlecenie architekt Bodo Ebhardt nadał budowli charakter romantycznego, gotycko-renesansowego zamczyska, okrywając go na poły historyczną, na poły fantastyczną szatą.

Po nacjonalizacji gmach adaptowano na ośrodek wypoczynkowy dla wysoko postawionych oficerów Ludowego Wojska Polskiego, dzięki czemu nie podzielił on losu wielu innych śląskich warowni i w bardzo dobrej kondycji dotrwał do dnia dzisiejszego funkcjonując obecnie jako Ośrodek Wypoczynkowo-Szkoleniowy, stanowiąc jednocześnie jedną z największych atrakcji turystycznych regionu.

Facebook

Dodaj komentarz