Awantura w muzeum w Cieplicach

Muzeum Przyrodnicze działa od 1967 roku. Teraz ma stać się Muzeum Historii Cieplic.
Awantura w muzeum w Cieplicach. Przyrodnicy nie chcą prawnika za dyrektora.

Władze Jeleniej Góry chcą, by stanowisko dyrektora cieplickiego muzeum przyrodniczego objął humanista, ekonomista lub prawnik. Taki warunek znalazł się w ogłoszeniu o konkursie. Ponieważ wykształcenie przyrodnicze zostało zignorowane, wśród pracowników muzeum i naukowców zawrzało.

Według profesora Andrzeja Elżanowskiego z Instytutu Zoologii Uniwersytetu Wrocławskiego, warunki konkursu są absurdalne.

– Nie znam żadnej placówki przyrodniczej na świecie, którą kierowałaby osoba bez wiedzy w tym zakresie – podkreśla profesor Elżanowski. – Humanista lub prawnik nie znają się przecież na prowadzeniu dokumentacji przyrodniczej, a to – oprócz działalności wystawienniczej – jest zadaniem cieplickiej placówki. Sądzę, że taka obsada stanowiska dyrektora ma doprowadzić do likwidacji muzeum.

Wieloletni dyrektor muzeum, Andrzej Paczos ustąpił ze stanowiska. Do czasu rozstrzygnięcia konkursu placówką kieruje historyk, Stanisław Firszt. Już przystąpił on do zmiany statutu oraz nazwy muzeum.

Jego pracownicy, w obawie przed utratą pracy, nie chcą otwarcie krytykować personalnych posunięć władz. Są jednak zbulwersowani, bo poinformowano ich, że będzie to Muzeum Historii Cieplic.

W geście protestu wysłali list do przedstawicieli wrocławskich środowisk naukowych. Proszą w nim o interwencję i pomoc. Uważają, że część przyrodnicza w nowej placówce będzie mało ważna lub nawet zlikwidowana. „Cała nasza dotychczasowa działalność zostaje przekreślona przez jedną odgórną decyzję. Myśleliśmy, że dyrektorem zostanie przyrodnik wyłoniony w uczciwym konkursie!” – czytamy w liście.

Jerzy Łużniak, zastępca prezydenta Jeleniej Góry, nie chciał komentować całej sytuacji. Twierdzi, że nie zna warunków konkursu.

Rafał Święcki – POLSKA Gazeta Wrocławska
www.naszemiasto.pl

Facebook

Dodaj komentarz