Dolny Śląsk liczy śpiące nietoperze

Zoolodzy penetrują bunkry, jaskinie i sztolnie. Zimą najłatwiej porachować uśpione gacki.
Na Dolnym Śląsku dobiega końca rozpoczęte w styczniu liczenie nietoperzy. Zimą najłatwiej policzyć te zwierzęta, bo zapadają w stan hibernacji: to sposób, który pozwala im przetrwać czas niskich temperatur i nie zginąć z głodu. Wyszukują zacisznych miejsc, gdzie temperatura wynosi kilka stopni i nie jest zbyt sucho. Tam zapadają w sen, który trwa do wiosny.

Zoolodzy z Uniwersytetu Wrocławskiego starają się ich nie budzić. W liczeniu pomagają wolontariusze. Np. harcerze ze złotoryjskiej drużyny Krobos, którzy przy pomocy specjalistycznego sprzętu spenetrowali najbardziej niedostępne wojcieszowskie podziemia i Jaskinię Niedźwiedzią w Kletnie.

– Nauczyliśmy się przy okazji podstaw rozpoznawania, do jakiego gatunku należą znalezione nietoperze – mówi drużynowy krobosiaków Krzysztof Zabłotny.

Za tydzień lub dwa przyrodnicy planują jeszcze wejść do Twierdzy Kłodzkiej. Liczenie trzeba zakończyć nim przyjdzie wiosenne ocieplenie i nietoperze wznowią loty. Pierwsze obudzą się już w marcu.
– Mając wieloletnie dane, można oceniać, co się dzieje z populacją tych zwierząt – wyjaśnia dr Joanna Furmankiewicz, zoolog z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Na Dolnym Śląsku jeszcze przed drugą wojną światową niemieccy przyrodnicy prowadzili podobne obserwacje. Od przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych liczenie odbywa się regularnie każdej zimy. Bierze w nim udział cała Polska. Ale ze względu na liczne sztolnie, nieczynne kopalnie, jaskinie i podziemne budowle, na Dolnym Śląsku zimuje znacznie więcej gatunków nietoperzy niż na północy kraju.

Spora kolonia borowców wielkich – gatunku zamieszkującego głównie leśne ostępy – obrała sobie na zimowisko Muzeum Narodowe we Wrocławiu. Szczególnie liczne są zimowe kolonie w jaskiniach góry Połom w okolicach Wojcieszowa, w Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie, w sztolniach Masywu Śnieżnika, w okolicach Ząbkowic Śląskich, kompleksie Riese i w piwnicach w Cieszkowie. Latem na duże skupiska tych zwierząt można natknąć się w okolicach Kondradowa (Kotlina Kłodzka). Około 2 tysiące nocków dużych okupuje też strych kościoła we Wleniu.

– Na Dolnym Śląsku żyje 25 gatunków nietoperzy – mówi Joanna Furmankiewicz. – Na zimowiskach spotyka się kilkanaście z nich.

Piotr Kanikowski – POLSKA Gazeta Wrocławska

Facebook

Dodaj komentarz