Festiwale organowe na Dolnym Śląsku

Rośnie liczba festiwali organowych na Dolnym Śląsku. A będzie jeszcze więcej, bo organy wracają do łask.

W żadnym innym regionie nie ma tak wielu odnawianych organów. Kościół św. Erazma i Pankracego w Jeleniej Górze właśnie dostał 250 tys. zł na konserwację i rewaloryzację organów Caspariniego z początku XVIII wieku. Dotację udało się zdobyć z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

– Gdy prace się zakończą, z instrumentu popłyną czyste, piękne dźwięki – nie kryje zadowolenia ksiądz Artur Węgiel z parafii Erazma i Pankracego.

W Krzeszowie także trwa remont XVIII-wiecznych organów, które są zabytkowej najwyższej klasy „0”. Już odrestaurowane zabytkowe instrumenty grają w kościele w Mirsku koło Lwówka i w Mściwojowie koło Jawora. Odnowienie organów w zależności od ich stanu kosztuje od kilkudziesięciu tysięcy do nawet półtora miliona złotych.

Barokowe brzmienie od kilku lat mają organy w jeleniogórskim Kościele Garnizonowym. Prace w sumie kosztowały 1,5 mln zł. Na początku września rozpocznie się już 11 Europejski Festiwal Muzyki Organowej „Silesia Sonans”. Koncerty grane są właśnie w świątyni.

– Występują znani wykonawcy – zachwala ksiądz Andrzej Bokiej, proboszcz parafii garnizonowej. Na Dolnym Śląsku tego typu festiwali jest coraz więcej. Są wśród nich: Cantus Organi – Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej w Wołowie czy Międzynarodowy Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej w Trzebnicy.

– Organy są nie tylko wspaniałym dziełem sztuki, ale też pomnikiem kultury – mówi dr Piotr Rojek z Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu. Jak dodaje, z roku na rok coraz bardziej widać tendencję do powracania w łaski tego instrumentu.

– Rośnie liczba festiwali muzyki organowej, co bardzo mnie cieszy. Dolny Śląsk dysponuje naprawdę wielkimi możliwościami – kwituje Rojek.

Organy Caspaniriego

W barokowym kościele św. Jadwigi, w Legnickim Polu przed sześcioma laty odrestaurowane zostały organy mechaniczne Caspariniego, zbudowane 1734 roku. Prace pochłonęły 760 tys. zł. Jest to obecnie jeden z nielicznych grających instrumentów tego artysty. Wydaje dwadzieścia cztery głosy i ma pięć metrów wysokości.

Remont 300-letnich organów w Kościele Pokoju w Świdnicy (obiekt jest wpisany na listę UNESCO) odbył się cztery lata temu. Teraz trwa odnowienie instrumentu w katedrze świdnickiej, jednego z największych barokowych obiektów na Dolnym Śląsku. Natomiast krzeszowskie organy zostały wybudowane w latach 1732-1739 przez Michała Englera. Pod koniec XIX wieku organy zostały przebudowane, zachowało się jednak wiele cennych elementów. Instrument ma blisko sześćdziesiąt głosów. Posłuchamy ich w październiku, gdy zakończy się remont.

Katarzyna Wilk – POLSKA Gazeta Wrocławska
www.naszemiasto.pl

Facebook

Dodaj komentarz