Krzyżowcy w Książu

Joannici mają od wczoraj trzech nowych rycerzy. Zakon będzie pomagać młodym wałbrzyszanom. Po raz pierwszy w ponad 200-letniej historii świątyni ewangelicko-augsburskiej w Wałbrzychu odbyła się tu uroczystość pasowania na rycerza.

Podczas wczorajszego nabożeństwa w kościele czarne płaszcze z białymi krzyżami wręczono trzem nowym rycerzom Śląskiego Bractwa Zakonu Joannitów. Wśród pasowanych znalazł się Alexander Ilgmann, prawnik i sekretarz rady w parafii ewangelickiej pw. św. Krzysztofa we Wrocławiu.

– Nie można samemu ubiegać się o przyjęcie do zakonu. Zaproszenie adept otrzymuje od komtura, w tym przypadku śląskiego – wyjaśnia Alexander Ilgmann. – Kandydatura musi być wcześniej zaakceptowana przez Wielkiego Mistrza i Kapitułę Zakonu Joannitów.

Kandydatami na rycerzy mogą być tylko mężczyźni wyznania ewangelickiego, którzy są gotowi pracować aktywnie na rzecz zakonu. Do obowiązków rycerzy należy m.in. wspieranie podległych zakonowi stacji socjalnych, domów opieki i międzynarodowych obozów dla młodzieży upośledzonej.

Śląskie Bractwo Zakonu Joannitów liczy obecnie 200 rycerzy, którzy wraz z rodzinami spotykają się na dorocznych zjazdach. Co trzy lata są one organizowane w polskiej części Śląska.

– Wybór Wałbrzycha i zamku Książ na nasze tegoroczne spotkanie nie był przypadkowy – komentuje Michael Prinz Biron von Curland, komtur Śląskiego Bractwa Zakonu Joannitów.
I wyjaśnia, że przy tamtejszej parafii ewangelicko-augsburskiej działa stacja socjalna zakonu oraz punkt wypożyczania sprzętu medycznego i rehabilitacyjnego wszystkim potrzebującym. Nie bez znaczenia jest również historia tego regionu. Pierwszym śląskim komturem joannitów był właściciel Książa z rodu Hochbergów.

Najnowszą inicjatywą zakonu jest Akademia Młodych. Projekt będzie realizowany w dzielnicy Szczawienko w obiektach nieistniejącej już parafii ewangelicko-augsburskiej. W odnowionych budynkach planowane jest utworzenie m.in. schroniska dla młodzieży, międzypokoleniowego miejsca spotkań, centrum szkoleniowego dla młodych, którzy zajmą się aktywizacją swoich rówieśników ze środowisk patologicznych, a także poradni dla rodzin zagrożonych rozpadem.

– Na początku przyszłego roku mają być gotowe projekty budowlane Akademii Młodych. Wówczas powinniśmy rozpocząć tę inwestycję – tłumaczy ks. Waldemar Szczugieł, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Wałbrzychu.

Najwięcej uwagi na ostatnim spotkaniu rycerzy w Wałbrzychu poświęcono sprawom związanym z finansowaniem wspomnianego projektu. O jego wadze najlepiej świadczy fakt, że przyszłoroczny zjazd zakonu prawdopodobnie również odbędzie się w Wałbrzychu.
Zakon joannitów ma ponad dziewięćsetletnią tradycję. Powstał w Jerozolimie w czasie wypraw krzyżowych jako Rycerski Zakon Szpitalników św. Jana Jerozolimskiego. W czasie krucjat joannici opiekowali się chorymi krzyżowcami i pielgrzymami.

Rewolucyjne na tamte czasy było to, że bez pomocy nie zostawiali wrogów wyznania muzułmańskiego. Po reformacji doszło w zakonie do rozłamu. Dziś dzieli się na katolicki, protestancki, prawosławny, anglikański i ekumeniczny.

Jak żywa jest tradycja zakonu? – Nikt nie wymaga od nas, byśmy jeździli konno i władali mieczem – śmieje się Michael Prinz Biron von Curland. – Nadal jednak kultywujemy tradycję niesienia pomocy wszystkim potrzebującym, bez względu na ich wyznanie.

Artur Szałkowski – POLSKA Gazeta Wrocławska
www.naszemiasto.pl

Facebook

Dodaj komentarz