Mała Upa

Centrum Informacyjne i ekspozycja historyczna

Gmina Mała Upa otworzyła na Przełęczy Okraj (Pomezní Boudy) w nowym obiekcie wybudowanym na przeciwko pensjonatu Hořec Centrum Informacyjne Mała Upa. Centrum udziela aktualnych informacji o Małej Upie, turystyce, warunkach narciarskich, wydarzeniach kulturalnych w okolicy, prowadzi sprzedaż pamiątek, pocztówek, map, przewodników i publikacji o Karkonoszach. Na miejscu jest również czynny punkt wymiany walut i usługi ksero. Centrum czynne jest codziennie od 9.30 do 17.00.

Częścią nowego Centrum Informacyjnego służącego gościom Karkonoszy jest również od 27 czerwca ekspozycja prezentująca historię gminy Mała Upa. Zwiedzający dowiedzą się o przyjściu drwali z Alp do Karkonoszy wschodnich w XVI stuleciu, o hodowli bydła, o gospodarowaniu na łąkach, o tradycyjnej produkcji serów górskich i masła, o założeniu kościoła przez cesarza Józefa II, o początkach turystyki oraz o miejscowej architekturze ludowej. Ważne i ciekawe daty z historii gminy i okolic są umieszczone na osi chronologicznej zaprojektowanej i wykonanej przez Zdeňka Petirę. Oprócz fotografii dokumentalnych, planszy z tekstem w czeskiej, niemieckiej i polskiej wersji językowej umieszczono na wystawie szereg eksponatów trójwymiarowych. Prezentowane przedmioty darowali lub na długo wypożyczyli miejscowi mieszkańcy, Karkonoskie muzeum we Vrchlabi oraz Veselý výlet, który wystawę przygotował.

„Rohačky” Reimunda Sagassera

Zwożenie drzewa na saniach „rogaczkach” było bardzo długo jedynym sposobem jak ściągnąć pnie ściętych drzew z rozległych lasów małoupskich. Drwale nie bali się stojąc między dwoma rogami sani kierować nimi z ładunkiem drzewa pociętego lub w całości ważącego blisko tonę. Wąskimi drogami zjeżdżali aż kilka kilometrów. Na wystawie są sanie, które zwiozły w ogóle ostatni ładunek drzewa w Małej Upie. Reimund Sagasser na nich zwoził drzewo z doliny Lwi Dół jeszcze w roku 1970. Wiele lat wcześniej obstalował je na swoje rozmiary w stolarni byłego małoupskiego starosty Kajetana Sagassera. Przez ostatnich trzydzieści lat stały w Sagassera chałupie stale przygotowane do wyjazdu. Doskonały stan sani, obok wiszące zwinięte powrozy konopne do zamocowania drzewa i łańcuchy do hamowania – wszystko wskazuje na umiłowanie porządku przez ich właściciela. Na wystawę wypożyczyła je na długo jego rodzina. Przy zwożeniu metrowych kłód w zależności od stopnia nachylenia drogi około jednej trzeciej masy kłód umieszczano na saniach a dwie trzecie przywiązywano na długi łańcuch za saniami jako hamulec. Z uwagi na brak miejsca na wystawie hamulca nie wystawiono.

Samolot ze Śnieżki

Śnieżka

Wyraźnie rzucającą się w oczy częścią ekspozycji jest jej fragment przypominający katastrofę lotniczą na Śnieżce, którą znawcy historii wojskowości znają jako katastrofę Junkresa 52 w nocy 23 lutego 1945. Mały epizod drugiej wojny światowej daje świadectwo ciężkiej doli zwykłych ludzi we wrzawie wojennej. Z Wrocławia oblężonego przez Armię Czerwoną niemieckie samoloty transportowe ewakuowały rannych żołnierzy do Czech. W zamieci, kiedy na szczycie Śnieżki zmierzono siłę wiatru przekraczającą 110 km na godzinę, nadmiernie przeciążony samolot rozbił się na zboczu Czarnego Grzbietu (Obří hřeben) w masywie Śnieżki. W samolocie było łącznie 27 osób i co najmniej pięciu osobom udało się ze szczątek samolotu wydostać. Rannym żołnierzom w szpitalnych ubraniach udało się po czterech godzinach przedzierania się przez zaspy śniegu dostać na Růžohorky, gdzie jeden z nich wkrótce zmarł. Na miejsce wypadku wyruszyła ekipa ratunkowa, która po dłuższym szukaniu znalazła pozostałych rannych żołnierzy, z których ponoć niektórzy również przeżyli zderzenie, ale uwięzieni w szczątkach kadłuba zmarzli.

Wszystkie ofiary wypadku (23) pochowano w zbiorowym grobie na cmentarzu w Małej Upie. W zeszłym roku ich ciała ekshumowano i po identyfikacji na podstawie numerów identyfikacyjnych pochowano ich na cmentarzu wojskowym w Brnie. Całe wydarzenie szczegółowo opisaliśmy w 14 numerze naszego pisma. W 1998 roku udało się mieszkańcom Małej Upy pozbierać szczątki samolotu i przy pomocy helikopteru przemieścić w bardziej dostępne miejsce. Po pięciu latach magazynowania można na wystawie obejrzeć jeden z trzech silników BMW oraz inne fragmenty samolotu. W centrum informacyjnym są przygotowywane odznaki pamiątkowe, które będą tutaj bite z blachy aluminiowej z samolotu.

Rowerem wokół grzbietu Pomezní hřeben

W Małej Upie w poprzednich numerach naszego czasopisma proponowaliśmy Wam trasy rowerowe, które Was zawiodły do szeregu znanych i wartych obejrzenia miejsc. Tym razem Was zapraszamy na polską stronę gór, na ciekawą trasę okrężną, która mogła powstać dzięki otwarciu turystycznego przejścia granicznego między Niedamirowem i Alberzycami. Na Przełęczy Okraj przejedziemy przez przejście graniczne i zjedziemy szosą pod wielką serpentynę, z której otwiera się wspaniała panorama polskiego podgórza Karkonoszy wschodnich. Za zakrętami skręcimy na szlak niebieski biegnący drogą leśną i długo pojedziemy po warstwicy w pobliże grzbietu Pomezní hřeben. Na skrzyżowaniu pięciu szlaków turystycznych skręcimy na szlak żółty, który nas doprowadzi aż pod Białe Skały. Tutaj szlak żółty stromo opada w dół, ale my jeszcze dalej pojedziemy po warstwicy a w dolinę zjedziemy szlakiem czerwonym skrytym w jarze. Jest to jedyny trudny pod względem techniki jazdy odcinek naszej trasy. Kto nie chce ryzykować może dalej jechać szeroką drogą aż do szosy w górnej części Jarkowic. Nasze drogi się ponownie spotkają w centrum tej miejscowości.

Szlakiem czerwonym pojedziemy koło schroniska Srebrny Potok aż do historycznego pieca wapiennego. W przeciwieństwie do alberzyckiego, który ujrzymy za chwilę, jest ogromny. Z daleka wygląda wręcz jak wieża zamczyska. Wielka szkoda, że ulega dewastacji. Przez jedną z czterech komór można wejść do środka i obejrzeć do tej pory zachowaną żaroodporną wymurówkę. Na kolejnym skrzyżowaniu wjedziemy na niebieski szlak, którym pojedziemy w lewo w kierunku Niedamirowa. Pojedziemy pod górę aż do siodła nad wsią. My jednak nie zjedziemy w dół do Domu Trzech Kultur – Parada, lecz do tej pory nie oznakowaną drogą skręcimy w prawo ku przejściu granicznemu. Tędy prowadzi również trasa okrężna wokół Rýchor. Zanim zacznie trudna pod względem technicznym droga pod górę ujrzymy pod sobą zatrawniony dach głównego budynku Parady a z tyłu chałupy wsi czeskiej Bobr i hałdy kopalń żaclerzskich. Na przejściu granicznym jesteśmy już za połową naszej wyprawy. Po polskiej stronie przejechaliśmy 16 km. Zjeżdżamy po Starej drodze celnej koło łomów wapiennych do Alberzyc Górnych. Na dnie skręcimy w prawo i wkrótce ujrzymy wieżę tutejszego pieca wapiennego z XIX w. Teraz nas czeka długa jazda pod górę koło schroniska Lyseczinska Bouda do Cestnika, dalej do małoupskiego kościoła. Na tym odcinku możemy sobie odpocząć przy jeździe z górki. Droga pod górę za schroniskiem Renerovka jest wprawdzie krótka, ale za to niezwykle stroma. Przez Nowe domki na Przełęcz Okraj jest już bardzo blisko. Trasa okrężna jest stosunkowo łatwa i dostępna nawet dla starszych dzieci. Musicie się liczyć z tym, że zabierze Wam połowę dnia, ale w nagrodę poznacie wiele nowych miejsc. Musicie mieć przy sobie mapę na przykład polską: Okolice Lubawki albo KČT Krkonoše 22.

Do podziemi w Jeleniej Strudze

Zaledwie niecała godzina marszu z Przełęczy Okraj dzieli nas od ciekawego miejsca, w którym można zajrzeć do fragmentu kopalni a mianowicie do Kowarskiej Sztolni. Żółtym szlakiem schodzimy od przejścia granicznego w dolinę Jedlica, gdzie szlak żółty skręca w lewo po Złotej Drodze jednakże my schodzimy jeszcze dalej nieoznakowaną drogą wzdłuż potoku aż do wielkich hałd skały płonnej. Tutaj skręcamy w prawo na opuszczoną górską drogę z początku zniszczoną częściowo przez niedawną powódź. I już jesteśmy niemalże przy wejściu do Kowarskiej Sztolni.

Grupa zapaleńców tutaj w Jeleniej Strudze uporządkowała i udostępniła publiczności labirynt korytarzy, w których jeszcze przed pięćdziesięcioma laty wydobywano rudy uranu dla potrzeb Radzieckiej Armii i przemysłu jądrowego. Ponoć z tutejszego uranu Rosjanie wyprodukowali ich pierwszą bombę atomową.

Przed dwoma laty członkowie Stowarzyszenia Walońskiego dostali się w Plutoniowej Sztolni do zasypanych komór, gdzie znaleźli plany wydobycia malowane na jedwabnym płótnie. Teksty były rosyjskie. Podziemną trasę turystyczną Kowarskiej Sztolni zwiedza się z przewodnikiem. W sztolni wydrążonej w czystej skale znajduje się odnowione inhalatorium radonowe, stylizowana gorzelnia ziołowej gorzałki oraz inne ciekawostki przypominające historię górniczego miasta Kowary. Jedną z części Centrum Jelenia Struga jest centrum informacyjne, restauracja i nowoczesny pensjonat położony nieco wyżej. Z powrotem na Przełęcz Okraj możemy wyjść dłuższą drogą wzdłuż potoku Jelenia Struga a pod szczytem Sulica wrócimy na szosę prowadzącą na przejście graniczne. Do Kowarskich Sztolni można również dojechać samochodem, należy jedynie przy zjeżdżaniu z Przełęczy Okraj przed Kowarami skręcić w lewo.

Na Śnieżkę koło świątyni Wang

Wang

Również trzecia całodzienna wyprawa zaprowadzi nas na polską stronę Karkonoszy. Po czerwonym szlaku na Drodze Przyjaźni Polsko-Czeskiej dojdziemy do Sowiej Przełęczy skąd Doliną Sowią zejdziemy po starej przemytniczej ścieżce do najniższej części Karpacza – Wilczej Poręby. Szlak zielony a następnie niebieski poprowadzą nas przez górskie miasto aż do kościółka wikingów Wang w Karpaczu Górnym. Stąd szlak niebieski zaprowadzi nas aż na szczyt Śnieżki.

Królowa Karkonoszy

Z początku pójdziemy po brukowanej drodze, która zawsze była główną trasą zaopatrzeniową dla wszystkich schronisk w okolicy Śnieżki. I dzisiaj jest to jedyna droga, po której można wyjechać aż na szczyt najwyższej góry na Północ od Alp. Wkrótce dojedziemy na łąkę zwaną Polana, gdzie stało kiedyś jedno z najbardziej znanych śląskich schronisk karkonoskich – Schlingelbaude. Od 1722 roku dom służył jako górskie gospodarstwo hodujące bydło. Pod koniec XIX wieku obiekt stojący przy frekwentowanej drodze na Śnieżkę został powiększony – dobudowano dwupiętrowe schronisko ze znanym szeroko daleko gościńcem. Schronisko spłonęło w 1966 roku i już nie zostało odbudowane. Wkrótce wygodną drogę opuścimy i wąską ścieżką między granitowymi bałwanami charakterystycznymi dla północnej strony Karkonoszy dostaniemy się do polodowcowego jeziorka Mały Staw.

Samotnia

Od tutejszego gościńca Samotnia to już tylko parę kroków ku kolejnemu historycznemu schronisku z oryginalnymi wnętrzami zwanemu Strzecha Akademicka, dawniej Hampelova bouda.

Strzecha Akademicka

Dalej pójdziemy przez mały kar lodowcowy Biały Jar, gdzie w zimie w 1968 roku zginęło pod lawiną 19 młodych ludzi. Koło górnej stacji kolejki linowej z Karpacza na Kopę dojdziemy na Równię pod Śnieżką, gdzie przy Schronisku pod Śnieżką przejdziemy na turystycznym przejściu granicznym z powrotem na czeską stronę Karkonoszy. Po znanej już nam Drodze Przyjaźni wrócimy przez szczyt Śnieżki, Czarną Kopę i schronisko Jelenka z powrotem na Przełęcz Okraj.

Centrum Informacyjne Mała Upa, Horní Malá Úpa 129 ( Kod poczt. 542 27), tel., fax 00420 499 891 112, e-mail: malaupainfo@volny.cz; czynne codziennie od 9.30 do 17. Znajomość języka niemieckiego i angielskiego.

Panoramiczna kamera na trasie zjazdowej centrum narciarskiego Przy Kościele (U kostela) na wysokości 1108 m npm bezpośrednio i naocznie pokazuje aktualny stan pogody nie tylko w Małej Upie. Dzięki ustawieniu kamery są dobrze widoczne grzebieniowe partie Karkonoszy ze Śnieżką włącznie. Dlatego przez cały rok na podstawie bezpośredniej transmisji ujęć kamery przez ČT2 od 7.55 do 8.30 można sobie zaplanować wyprawę do najwyższych partii gór.

Szczegółowe informacje o Małej Upie są dostępne na internetowych stronach gminy: http://www.malaupa.cz. Informacje o ofertach i wydarzeniach sportowych oraz turystycznych w Małej Upie znaleźć można również w teletekście na ČT1 i ČT2 pod nazwą: „Panoráma – zpravodajství z hor” na stronie 192-3.

Vesely vylet Nr 21, 2003r.

Facebook

Dodaj komentarz