Nareszcie można szusować po stromym Dzikowcu

Takiej okazji doświadczeni amatorzy narciarstwa nie mogą przegapić. Już w sobotę na stoku Dzikowca w Boguszowie-Gorcach (836 m n.p.m.) zostanie oficjalnie otwarta jedna z najtrudniejszych tras zjazdowych w regionie wałbrzyskim. Jej długość wynosi tylko 830 metrów, jednak kąt nachylenia stoku u jego wierzchołka przekracza 40 stopni. Dopiero u podnóża jest łagodny.

Z tego powodu nie można było udostępnić trasy zjazdowej narciarzom bez przygotowania całego systemu zabezpieczeń. – Pod tym względem przepisy są nieubłagane – wyjaśnia Zdzisław Wiatr, naczelnik wałbrzysko-kłodzkiej grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. – Jeśli jest udostępniana trudna trasa narciarska, w pobliżu powinna być druga łatwiejsza. Jeśli jej nie ma, należy wprowadzić dodatkowe środki bezpieczeństwa.

Wymogi zostały spełnione. Przez ostatni tydzień pracownicy Ośrodka Sportu i Rekreacji w Boguszowie-Gorcach osłonili słupy kolejki kanapowej na szczyt wysokimi materacami. Wokół każdego z nich rozpięto także siatki mające wyłapywać narciarzy, którzy wypadną z trasy. Siatki bezpieczeństwa rozciągnięto także na krawędziach stoku oraz u jego podnóża.

Zgodnie z wymogami, na Dzikowcu ustawiono również tablice z informacją, że ze stoku mogą korzystać tylko osoby o dużych umiejętnościach narciarskich. Wczoraj trasa narciarska została skontrolowana i dopuszczona do użytkowania przez ratowników GOPR.

– Wraz z uruchomieniem stoku dla narciarzy ratownicy GOPR będą także pełnić u nas dyżury – mówi Elżbieta Bieniek-Budz, dyrektor OSiR w Boguszowie-Gorcach.

Na tym inwestycje gminy na Dzikowcu się nie kończą. Teren jest objęty programem Natura 2000. Dlatego władze miejskie wystąpiły do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu z pytaniem, jakie warunki muszą spełnić między innymi przy tworzeniu dwóch łatwiejszych tras narciarstwa zjazdowego.

– W tym roku chcemy także wykonać oświetlenie stoku oraz jego sztuczne naśnieżanie – tłumaczy Waldemar Kujawa, burmistrz Boguszowa-Gorców. – Z funduszy unijnych chcemy natomiast zdobyć pieniądze na budowę drogi dojazdowej oraz miejsc parkingowych.

Artur Szałkowski – www.gazetawroclawska.pl

Facebook

Dodaj komentarz