Starościńskie Skały w Rudawach Janowickich

„Lwia Góra” (718 m n.p.m).

Dawna nazwa „Skała Marii Anny” (niem. Mariannenfels)

Lwia Góra

Starościńskie Skały są ciekawą i mało znaną grupą granitowych skał w Rudawach Janowickich, a dokładniej szczyt z ogromnym blokiem o nazwie Lwia Góra ( 718 m n.p.m) w masywie Janowickiego Grzbietu.

Skała Marii Anny

Ściany są okazałe i tworzą na szczycie labirynt z pięknymi formami baszt, wąskich przejść, szczelin, mis wietrzelinowych z widokiem na Góry Sokole, Dolinę Janówki, Wołek, Dziczą Górę, Bielec, Masyw Skalnika, Podnóże Rudaw Janowickich (wieś Strużnicę, Karpniki i Wojanów). Bardzo dobrze widać Karkonosze, Jelenią Górę zwłaszcza Osiedle Zabobrze.

Smok

Miejsce to jest jedną z większych atrakcji turystycznych Rudaw Janowickich i warto tu zajrzeć szczególnie jesienią przy dobrej bezwietrznej słonecznej pogodzie. Umożliwia nam to wejście po kamiennych stopniach wykutych w skale na punkt widokowy zabezpieczony metalową balustradą. Bajkowa i romantyczna sceneria tego pięknego miejsca wynagrodzi nam trud wspinaczki.

Punkt widokowy

Schody na punkt widokowy

W czasach kiedy w Karpnikach rezydował brat króla Prus Wilhelm Starościńskie Skały nazwano na cześć jego żony Księżnej Marianny Skałami Marii Anny (Mariannenfels). Było to jej szczególnie ulubione miejsce. Przed wejściem na szczyt postawiona została figura żeliwnego lwa o wadze 40 centaurów (300 kilogramów), a pod spodem na skale umieszczono napis z miedzianych liter „Mariannenfels”.

Skałka w Starościńskich Skałach

Niestety figura lwa stała tam jeszcze do lat 70. Skuteczność wandali z jednej strony, a opieszałość organizacji turystycznych z drugiej osiąga jednak rekordy świata i lew został najpierw zwalony ze skał, a potem skradziony „zapadł się pod ziemię”. Podobno wywieziono go do Zamku Czocha. Ile w tym prawdy nie wiem. Po napisie miedzianym pozostał tylko zarys liter, jakie do czasów ostatniej wojny znajdowały pod figurą lwa.

W grupie skalnej Starościńskich Skał znajdują się trzy całkowicie nieznane miejsca, które nie są opisane w żadnych przewodnikach turystycznych o Rudawach Janowickich, a są warte obejrzenia. Dojście tam jest bardzo proste. Schodzimy niebieskim szlakiem z Lwiej Góry w kierunku Strużnicy, nie skręcamy ostro w prawo w dół lecz idziemy prosto nieoznakowaną drogą leśną po około stu metrach dochodzimy „Piekliska”.

Idąc dalej w dół możemy dojść do wsi Strużnica. Zejście to nosi nazwę „Rynna Strużnicka” i jest bardzo dobrze znana rowerzystom i uczestnikom maratonów mtb w Rudawach Janowickich ze względu na bardzo stromy i techniczny zjazd.

Pieklisko

„Pieklisko” ( 650 m n.p.m.) nieczynny kamieniołom, w którym wydobywano duże bloki kamienne za czasów Wilhelma, z których budowano okoliczne pałace. Na dnie dwóch wyrobisk znajdują się dwa piękne malownicze jeziorka.

Pierwsze „Żółte Jeziorko” w głębokim skalnym kraterze o głębokości15 m.

Drugie większe „Brunatne Jeziorko” znajduje się poniżej pod urwiskiem. Można tam wejść schodząc drogą wiodącą na dno kamieniołomu.

Biblioteki

Grupa skalna „Biblioteki” (600 – 650 m n.p.m.).

W zasadzie można wyróżnić dwie grupy skalne „Bibliotek”. Pierwsza z nich znajduje się przy dawnym kamieniołomie „Pieklisko” po przeciwnej stronie „Strużnickiej Rynny”. Zespół skalny stanowi zamknięty owal o długości pięćdziesięciu metrów. Bloki skalne ułożone są pod kątem sześćdziesięciu stopni.

Skały upodobniły się do ułożonych książek na półce w bibliotece dlatego nazwano tą grupę skalną „Biblioteką „. Jedna ze skał nazwana została „Kamiennym Mostkiem”.

Druga grupa skalna „Biblioteki” położona jest na stromym stoku Świniej Góry (751 m n.p.m.). Można ją łatwo znaleźć schodząc w dół „Strużnicką Rynną”. Po przejściu około 150 metrów z lewej strony zobaczymy olbrzymi blok skalny o długości około 70 metrów. Na szczycie znajdują się trzy skałki. Najciekawsza z nich to „Kamienny Krąg” czterech słupów skalnich nigdzie niespotykanych w naszych górach. Dla mnie osobiście jest to bardzo magiczne miejsce. Życzenia i marzenia wypowiedziane w tym miejscu mają szansę powodzenia.

Widok ze Starościńskich Skał

Dojazd

  • Niezależnie od wyboru szlaku musimy się najpierw dostać się do stolicy Rudaw Janowickich, czyli Janowic Wielkich. Dojazd pociągiem relacji Wrocław-Jelenia Góra. Następnie mamy trzy możliwości dotarcia na Starościńskie Skały. Z Janowic Wielkich idziemy żółtym szlakiem biegnącym Doliną Janówki aż do skrzyżowania z niebieskim szlakiem w okolicach Skalnego Mostu i Pieca. Skręcamy w prawo i niebieskim szlakiem podchodzimy do Starościńskich Skał. Czas podejścia 2 godziny 1 godz. 40 min. Zejście zajmuje nam 1 godz. 20 min.
  • Z Janowic Wielkich jedziemy w kierunku Karpnik i zostawiamy auto na płatnym parkingu na Przełęczy Karpnickiej. Niebieski szlak z parkingu prowadzi do Starościńskich Skał. Czas podchodzenia 1 godz. 15 min, schodzenia 1 godz. 5 min.
  • Najkrótszym i najlepszym wariantem dostania się na skały jest dojazd do miejscowości Strużnica (zjeżdżając z Przełęczy Karpnickiej we wsi Karpniki skręcamy w lewo),gdzie zostawiamy auto we wsi. Sporo miejsc parkingowych znajduje się obok nieczynnego tartaku. Ze Strużnicy najpierw podchodzimy żółtym szlakiem, a na rozdrożu szlaków w prawo idziemy szlakiem niebieskim, który doprowadza nas do samych skał. Czas podejścia 1 godz 15 min. Zejście po zwiedzeniu grupy skalnej „Bibliotek” cały czas schodząc „Strużnicką Rynną” w dół i poprzez drogę biegnącą przez łąki obok ambon myśliwskich i plantacji choinek dochodzimy do tartaku w Strużnicy.

Zapraszam do odwiedzenia tej zapomnianej i malowniczej części Janowickiego Garbu.

Facebook

0 odpowiedzi do “Starościńskie Skały w Rudawach Janowickich”

  1. Małe sprostowanie: napis Mariannenfeld znajdował się ponad figurą lwa. Do tej pory widoczne jest miejsce po literach, a pod nim półka skalna, na której znajdował się posąg lwa. A co się z nim stało? Siedzi, a raczej leży na skale przy zaporze nad Jeziorem Złotnickim (Zamek Czocha leży nad Jeziorem Lubańskim w niedalekiej odległości i lwa na zamku nie było!). Przeniósł go tam w latach 70-tych miłośnik historii Dolnego Śląska, pracownik elektrowni w Złotnikach, który w ten sposób ocalił go przed przetopieniem na patelnię lub garnek 🙂

Dodaj komentarz