Stronie Śląskie: Góry z wodą gratis

Piękny zalew w Stroniu Śląskim, znad którego rozpościera się widok na Masyw Śnieżnika, zwala z nóg. Wyjątkowe atrakcje są o rzut kamieniem. Do tego niedrogie i pyszne jedzenie. Nasz Czytelnik Wojtek Heliński oprowadza Romualda Pielę po Stroniu Śląskim i okolicach.

Do Stronia Śląskiego zaprosił nas Wojtek Heliński, mieszkaniec Kudowy-Zdroju. – Zobaczycie, będzie superzabawa nad zalewem – zachwalał.
Pięciohektarowy akwen znajduje się niemal w sercu Masywu Śnieżnika. Czysta, ciepła woda i sielski spokój. Wokół tylko łąki, lasy i góry.
– Bo my mamy takie dwa w jednym – żartują mieszkańcy Stronia Śląskiego.

Jeżeli ktoś ma wątpliwości, gdzie spędzić wakacje: nad wodą czy w górach, to jeżeli pojedzie do Stronia Śląskiego, nie musi wybierać: może pływać w zalewie i jednocześnie podziwiać górzysty krajobraz.
– Do Stronia Śląskiego naprawdę warto przyjechać – zachęca Wojtek Heliński, który od wielu lat prowadzi imprezy plenerowe w całym regionie. – A jak pogoda nie dopisze, to wyskoczymy do Jaskini Niedźwiedziej i na dziczyznę na Czarną Górę – zachwala region pan Wojtek.

Pieczeń z dzika mnie przekonała. Rano pakuję aparat fotograficzny, notes i jadę do Kłodzka na umówione spotkanie z Wojtkiem Helińskim. Stamtąd, już razem, jedziemy prosto do Stronia Śląskiego. Miasto urzeka porządkiem, zadbanymi podwórkami, równo przystrzyżonymi trawnikami. Trzeba przyznać, że mieszkańcy mogą służyć za wzór.

Pan Wojtek zdecydował, że na razie nie zatrzymamy się w Stroniu, a wyprawę zaczniemy od atrakcji położonych o rzut kamieniem od miasteczka.
Przejeżdżamy zatem przez Stronie, by już siedem kilometrów dalej przenieść się w epokę lodowcową – do Jaskini Niedźwiedziej. Po drodze podziwiamy Galerię Wapiennik w Starej Morawie. Zabytkowy obiekt od ponad trzydziestu lat restauruje rodzina Rybczyńskich, dobudowując na pozostałościach fundamentów i murów Wapiennika część mieszkalną i atelier.
W przylegającym parku – zorganizowanym na wzór ogrodu japońskiego – znajduje się stała galeria prac plastycznych Ermy, Joli i Jacka Rybczyńskich.

Po chwili docieramy do Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie – to największy podziemny labirynt Sudetów. Łączna długość wszystkich odkrytych korytarzy i komór to ponad 2,5 km.
– Jaskinię odkryto pod koniec lat 60. ubiegłego wieku, przy okazji prowadzonych robót górniczych w kamieniołomie marmuru – opowiada Heliński. – Natrafiono wtedy na kości zwierząt epoki lodowcowej. Szczególnie dużo było szkieletów niedźwiedzi.

W korytarzach, oprócz szczątków zwierząt sprzed 50 tysięcy lat, można podziwiać formy naciekowe: stalagmity, stalaktyty, nacieki kaskadowe i draperie.
W Kletnie warto też odwiedzić Muzeum Ziemi. Wrażenia będą niesamowite, zwłaszcza dla dzieci: dinozaury są bowiem na wyciągnięcie ręki.
Po wyjściu z podziemi nabieramy większej ochoty na odetchnięcie świeżym górskim powietrzem. Jedziemy do Siennej. Tam, dzięki kolejce krzesełkowej, w ciągu kilku minut zdobywamy Czarną Górę (1205 m n.p.m.). Ze stojącej na wierzchołku drewnianej wieży widokowej podziwiamy panoramę całej Kotliny Kłodzkiej.

Górskie powietrze zaostrza nasze apetyty, dlatego zaraz po zjechaniu do Siennej wstępujemy do karczmy Hubertus na jedno z kilku przepysznych dań z dziczyzny (ceny od 20 do 30 zł).

Po prostu niebo w gębie i nawet najbardziej wybredny smakosz dziczyzny będzie zachwycony. – A popołudnie spędzimy nad zalewem w Starej Morawie – proponuje Wojtek Heliński.

Zbiornik, który oddano do użytku dwa lata temu, jest – tak jak mówił mój przewodnik – bardzo urokliwy. Otaczają go góry porośnięte lasami. Czysta woda, piaszczysta plaża i dno to dodatkowe atuty. Wojtek, niestety, musi pracować. Jest konferansjerem drugiej edycji zawodów w pływaniu na byle czym. A ja cóż, odpoczywam, siedząc na drewnianym pomoście i mocząc nogi w ciepłej wodzie.

Jak dojechać i co warto zobaczyć po drodze?

  • Jaskinia Niedźwiedzia (7 km od Stronia). Czas zwiedzania: 45 minut; ceny biletów: 19 zł – normalny, 14 zł – ulgowy; rezerwacja telefoniczna: 074-814-12-50.
  • Czarna Góra (9 km od Stronia w stronę Bystrzycy Kłodzkiej).
    Kolej krzesełkowa na Czarną Górę czynna codziennie; ceny biletów w dwie strony: 17 zł – normalny, 13 zł – ulgowy, w jedną: 13 i 10 zł.
  • Zalew w Starej Morawie (2 km od Stronia). 5-hektarowy akwen z brodzikiem dla dzieci i wyznaczonym miejscem do kąpieli, strzeżonym przez ratowników WOPR.

Do Stronia Śląskiego z Wrocławia jedzie się drogą krajową nr 8 Wrocław – Kudowa-Zdrój. Dojeżdżamy do Kłodzka, gdzie warto się zatrzymać, żeby zobaczyć zabytkowy most na kanale Młynówka (najstarszy w Polsce), Twierdzę Kłodzką i podziemia. W Kłodzku musimy się kierować na Lądek-Zdrój. Tam warto zwiedzić uzdrowiskową część miasta. Z Lądka do Stronia jest już kilkanaście kilometrów.

Romuald Piela – NaszeMiasto.pl

Facebook

Dodaj komentarz