Zawieszenie połączeń z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby

Pociąg z trasy Jelenia Góra – Szklarska Poręba zniknie w grudniu. Burmistrz kurortu zapowiada, że nie odpuści i będzie walczyć o zmianę kolejarskich planów.
To będzie skandal, gdy to połączenie zniknie – nie kryje oburzenia 34- letnia Aneta z Jeleniej Góry, która przejażdżkę pociągiem do Szklarskiej funduje każdemu, kto ją odwiedza.

– Widoki zapierają dech w piersiach podaje powody. A po drugie, można spokojnie dojechać, bez obaw, że nie będzie gdzie zaparkować auta i napić się piwa dodaje ze śmiechem.

– Tory są w fatalnym stanie technicznym – wyjaśnia powody likwidacji połączenia Mirosław Siemieniec z dolnośląskiej PKP. – Nikt nie zagwarantuje bezpieczeństwa przejazdu – dodaje.

Według szacunków, kapitalny remont tras kosztowałby około 60 mln zł. Na modernizację torowiska ze stolicy Karkonoszy do Szklarskiej Poręby potrzeba około 20 mln zł.

– To szok – nie kryje oburzenia burmistrz Szklarskiej Poręby Arkadiusz Wichniak, który o planach PKP dowiedział się od nas.

Górski kurort przez 8 miesięcy walczył o uruchomienie zawieszonego połączenia z Jelenią Górą. Gdy to się wreszcie udało i coraz więcej turystów korzystało z pociągu, ten ma przestać kursować.

– Nie zostawimy tego tak. Będziemy interweniować – zapewnia burmistrz. Brak połączenia kolejowego oznacza, że do Szklarskiej Poręby dotrze mniej turystów. Zawieszenie połączenia przed zimą przyniesie straty górskiemu kurortowi. W sezonie zimowym pociąg bywał często jedynym rozwiązaniem, by dotrzeć na wypoczynek, bo tiry często blokowały drogę do Szklarskiej.

Jak zapewnia Mirosław Siemieniec, zawieszenie kursów nie oznacza całkowitej likwidacji trasy. – Gdy tylko zdobędziemy pieniądze, ruszą remonty – zaznacza. – Zależy nam, żeby na tych trasach dalej kursowały pociągi.

Podobna sytuacja jest w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie PKP przymierzają się do zawieszenia połączenia Kudowa-Zdrój- Kłodzko.

Samorządowcy nie potrafią zrozumieć, dlaczego PKP chcą zamykać te linie, a otwierają inne połączenia, gdzie także wymagane są remonty torów. – Tam są pieniądze, a dla nas nie ma – dziwią się. Liczą na pomoc urzędu marszałkowskiego.

– To kolej odpowiada za stan torów. My za dofinansowywanie lokalnych połączeń. Dajemy na to pieniądze i chcemy dalej to robić – mówi Marta Libner, rzecznik prasowy urzędu marszałkowskiego. – Rozmowy w sprawie likwidacji połączeń do kurortów z przedstawicielami kolei trwają.

Pasażerowie korzystający z turystycznych połączeń do Kudowy i Szklarskiej Poręby w większości nic nie wiedzą o planach PKP.

– Pewnie, że pociąg na trasie z Kłodzka do Kudowy jedzie bardzo wolno. Ale ma to swój urok. Trudno się nudzić, bo za oknem są fantastyczne widoki – ocenia Janusz Szymański, turysta z Wielkopolski. – W takie urokliwe linie kolejowe, jak do miasta pod Szrenicą i do Kudowy Zdroju, powinno się inwestować, a nie je zamykać – dodaje.

Śląska Kolej Górska

Decyzje o budowie Śląskiej Kolei Górskiej podjęto w 1862 roku. Biegła ona od Zgorzelca i Węglińca poprzez Lubań, Jelenią Górę, Wałbrzych do Kłodzka. Chodziło głównie o ułatwienie przyjazdu turystom i wczasowiczom, którzy w tym okresie zaczęli masowo odwiedzać Karkonosze.

W latach 1888 – 1902 wybudowano linię kolejową z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby Górnej. Za Piechowicami inżynierowie musieli stawić czoła wyrastającym wzniesieniom przedgórza Karkonoszy i nachyleniu terenu, które sięga aż 26 stopni. Rekompensatą za nieco dłuższą podróż były wspaniałe widoki. Linię przedłużono do Jakuszyc i połączono z linią do Czech.

Pociągi kursowały do 1945 roku. 8 maja tego roku Niemcy wysadzili most na Bobrze. Pociągi zarówno w stronę Szklarskiej Poręby, jak i Zgorzelca (Goerlitz) powrócą na tę trasę na początku lat 50., po odbudowaniu mostu. Mimo ponownej elektryfikacji w latach 80. XX wieku linia pozostaje tylko cieniem dawnej świetności. PKP stopniowo zawieszały połączenia z kurortem. W rozkładzie został tylko jeden całoroczny pociąg „Kamieńczyk” z Poznania do Szklarskiej Poręby (w sezonie letnim i zimowym kilka). Rok temu samorządowcy zaplanowali przywrócenie kolejnych połączeń. Ale teraz, gdy PKP zawieszają ruch na tej trasie, te zamierzenia nie mają szans powodzenia

Historia kolei podana na podstawie: Jerczyński M., Koziarski S. „150 lat kolei na Śląsku”. Instytut Śląski w Opolu, Opole, Wrocław 1992.

Katarzyna Wilk • współpraca: (PIEL) – POLSKA Gazeta Wrocławska

Facebook

Dodaj komentarz