Niemcy chcą odwiedzać zamek w Grodźcu

Niemieckie biuro turystyczne z Cottbus na własny koszt wydrukowało 2,5 tysiąca folderów zachęcających do odwiedzenia Grodźca. Chce regularnie przywozić na zamek dwudziesto- lub trzydziestoosobowe wycieczki. Swoją ofertę przedstawi na targach turystycznych w Kamenz (26-28 marca).

Dla Niemców to może być bardzo ciekawa podróż, także ze względów historycznych. Przed wojną zamek stanowił rezydencję hrabiego Herberta Kurta Edward Willy’ego von Dirksena, ambasadora III Rzeszy w Moskwie, Tokio i Londynie. W okolicznościach nadających się na scenariusz thrillera 63-letni dyplomata został pod koniec wojny porwany przez elitarny oddział Abwehry, wyprowadzony z zajętego przez Rosjan budynku i przemycony za linię frontu.

Kilka lat temu Grodziec zobaczyli Rosjanie. Przyczyniło się do tego kręcone w zamku reality show, w którym wziął udział m.in. Władimir Żyrinowski, przywódca Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji. Z planów ściślejszej współpracy nic nie wyszło, ale to może się zmienić, bo pod koniec marca Grodziec zaistnieje na targach turystycznych w Moskwie. Pojawi się też reklama zamku w rosyjskim magazynie turystycznym.

Na kwiecień noclegi w Grodźcu zarezerwowała 45-osobowa grupa studentów z Rotterdamu. – W części hotelowej brakłoby dla wszystkich miejsca, więc zgodziłem się, by spali na historycznych łożach w sali książęcej. Byli zachwyceni – mówi kasztelan Zenon Bernacki.

Coraz częściej zdarza mu się gościć turystów z całego świata. Amerykańcy żołnierze stacjonujący w Niemczech przywożą tu swoje rodziny. Zamek zwiedzają też Japończycy, którzy pracują w strefie w Wałbrzychu.

Piotr Kanikowski – gazetawroclawska.pl

Facebook

Dodaj komentarz