Poślizg w budowie autostrady A4

Ekolodzy dopięli swego. Na trasie budowanego właśnie odcinka autostrady A4 Jędrzychowice – Wykroty trzeba postawić o 9 więcej niż przewidywano przejść dla żab oraz 8 dla saren i innych zwierząt.

Z tego powodu terminu zakończenia prac przy budowie tego odcinka autostrady A4 nie uda się dotrzymać. Opóźnienie sięga już ośmiu miesięcy. Przyłożyli się do niego także archeolodzy, którzy pod Wykrotami prowadzili badania.

Odcinek z Jędrzychowic do Wykrot miał być gotowy z końcem tego roku. Ale nie będzie.
– O Boże – wzdycha na tę wiadomość Edward Zając z Wrocławia. Co tydzień jeździ do Niemiec i narzeka na korki, w jakich musi poruszać się na trasie z Bolesławca do Jędrzychowic.

Niedogodności kierowców bledną przy innym zagrożeniu. Komisja Europejska dała na budowę tego odcinka autostrady ponad 252 mln euro. W przypadku niedotrzymania terminu może zażądać zwrotu dotacji. To byłaby już całkowita klęska.

– Tak się nie stanie – przekonuje Zbigniew Rapciak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury. – Ze względu na zaistniałą sytuację Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad na przełomie czerwca i lipca złożyła wniosek o przesunięcie terminu zakończenia i pełnego rozliczenia projektu do końca 2010 roku – wyjaśnia Zbigniew Rapciak.

Wniosek GDDKiA jest w tej chwili rozpatrywany przez Ministerstwo Infrastruktury. Potem będzie przekazany Komisji Europejskiej.

– Do momentu udzielenia odpowiedzi przez KE, nie można jeszcze mówić o utracie dofinansowania – przekonuje podsekretarz.

Według niego, opóźnień nie dało się uniknąć, gdyż po protestach ekologów, wykonawca został zobowiązany do wybudowania dodatkowych przejść dla zwierząt. Są to tunele dla płazów i przejścia nad autostradą dla saren, danieli i innych dużych zwierząt. Nowy termin zakończenia budowy odcinka Jędrzychowice – Wykroty to lipiec 2009 r.

Zbigniew Chałupniak, inżynier rezydent nadzoru inwestorskiego także uspokaja.
– Są pewne przesunięcia w stosunku do harmonogramu. Nie można jednak już dziś powiedzieć, że termin zakończenia budowy jest zagrożony – twierdzi.

Ale Radosław Baranowski, zastępca burmistrza Zgorzelca, nie kryje swojego niepokoju.
– Objazdy, tymczasowe ronda i inne utrudnienia spowodowane tą budową sprawiają, że Zgorzelec się zatyka – mówi. – Bardzo czekamy na tę autostradę, bo mamy przez nią sporo kłopotów. Ciężki sprzęt rozjeżdża nasze lokalne drogi – narzeka także Kazimierz Szczech, wicestarosta zgorzelecki.

Budowany odcinek autostrady A4 ma 51,4 km długości. Został podzielony Pierwsza – z Jędrzychowic do Wykrot, druga – z Wykrot do Krzyżowej.

Koszt budowy to 317, 5 mln euro. Z pierwszym odcinkiem były problemy od początku. Choć rozpoczęto budowę planowo 10 kwietnia, to GDDKiA nie zdążyła wykupić gruntów pod autostradę. Ostatni rolnik opuścił gospodarstwo w lipcu.

Drugi odcinek jest realizowany terminowo.

Janusz Pawul – POLSKA Gazeta Wrocławska
www.naszemiasto.pl

Facebook

Dodaj komentarz