Prawo jazdy w Bolesławcu

By zdobyć prawo jazdy, nie trzeba będzie dojeżdżać do Jeleniej Góry. Utworzenie ośrodków egzaminacyjnych w powiatach ułatwi życie kursantom.
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Jeleniej Górze przygotowuje się do otwarcia oddziału w Bolesławcu. Jego dyrektor Robert Tarsa czeka jedynie na zmianę przepisów, które pozwolą na tworzenie nowych ośrodków egzaminacyjnych w powiatach.

– Szukamy już placu manewrowego i budynku – mówi starosta bolesławiecki Cezary Przybylski.

Obecnie na Dolnym Śląsku działają zaledwie cztery WORD-y: w Jeleniej Górze, Wrocławiu, Legnicy, Wałbrzychu. Jest jeszcze oddział tego ostatniego w Kłodzku. Wszędzie tworzą się olbrzymie kolejki.

W jeleniogórskim ośrodku na egzamin trzeba czekać teraz ponad półtora miesiąca. Zaś przepisy mówią, że ten okres nie powinien być dłuższy niż 30 dni. Kolejka nie maleje, choć ośrodek pracuje również w soboty. Miesięcznie zgłasza się do niego ponad 3 tys. kandydatów na kierowców. Ponad połowa to mieszkańcy powiatów innych niż jeleniogórski. By dotrzeć na egzamin z okolic Bolesławca, muszą przejechać ponad 50 km, ze Zgorzelca i Bogatyni jest jeszcze dalej.

Do stolicy Karkonoszy dojeżdżają też w czasie kursu jazdy. Bo bez znajomości ulic, na których są przeprowadzane egzaminy, szanse na ich zaliczenie są niewielkie. Samochodów z „elką” jeździ więc po Jeleniej Górze bardzo wiele. W godzinach szczytu utrudniają ruch.
Orędownikami zwiększenia liczby ośrodków w całej Polsce są posłowie PiS. Piotr Stanke, parlamentarzysta z Pomorza, przygotował projekt zmiany ustawy. Zaproponował, by egzaminy były organizowane w miastach powiatowych. Nie będzie to jednak obligatoryjne.
– Ośrodki ruchu drogowego mogłyby powstać tylko w tych powiatach, których władze będą tego chciały. Starosta występowałby o zgodę do marszałka województwa – tłumaczy poseł Stanke.

Nową regulacją zajmuje się już Sejmowa Komisja Infrastruktury. Posłowie PO popierają ją, więc ustawa może wejść w życie już w połowie roku.

– Należy umożliwić łatwiejszy dostęp do egzaminów – zgadza się Marcin Zawiła, jeleniogórski poseł PO.

Wątpliwości ma jednak Ministerstwo Infrastruktury. Jego zdaniem, tworzenie ośrodków w mniejszych miejscowościach nie jest korzystne, bo tam znacznie łatwiej się jeździ niż w większych miastach.

Według ministerstwa, konkurencja między ośrodkami może też doprowadzić do tego, że niektóre z nich staną się nierentowne. – Mogą pojawić się też naciski, by podnieść opłaty za egzaminy – twierdzi Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarz stanu w ministerstwie.

Rafał Święcki – POLSKA Gazeta Wrocławska
www.karpacz.naszemiasto.pl

Facebook

Dodaj komentarz