Ratujmy dworce i trasy w Karkonoszach

Rafał Gersten z Karpacza, właściciel firmy Karkonoskie Drezyny Ręczne i pomysłodawca reaktywacji Kolejki Karkonoskiej. Ostatni pociąg przyjechał do Karpacza 2 kwietnia 2000 roku. Kiedy w 2005 roku Polskie Linie Kolejowe podjęły decyzję o likwidacji linii łączących Jelenią Górę z Karpaczem i Kamienną Górą przez Mysłakowice i Kowary rozpocząłem batalię o zachowanie torów i uratowanie dworców kolejowych przed zniszczeniem.

Tak powstał projekt rewitalizacji Kolejki Karkonoskiej oraz KDR – Karkonoskie Drezyny Ręczne, które jako atrakcja turystyczna są swoistą forpocztą projektu.

Jego fundamentem jest przeniesienie własności dworców (Mysłakowice, Miłków, Karpacz, Kowary i Kamienna Góra) jak i torów na rzecz samorządów oraz stworzenie publicznej i turystycznej kolei na wzór Żnińskiej Kolei Powiatowej, Pleszewskiej Kolei Lokalnej, czy wreszcie Gryfickiej Kolei Dojazdowej.

Po trzech latach działalności KDR są atrakcją turystyczną Karpacza wymienianą w przewodnikach, a ja pełnię rolę koordynatora działań samorządów skupionych wokół tej idei. Dzięki nim została wstrzymana likwidacja linii, a dworzec w Karpaczu został przekazany gminie. Niestety, wówczas projekt stracił poparcie władz Karpacza. Dworzec po przekazaniu go gminie został wydzierżawiony na skład budowlany. Ustawione ogrodzenie uniemożliwia KDR organizowanie na peronie wystaw, które cieszyły się zainteresowaniem odwiedzających to miejsce turystów.
Dziwi mnie ostatnia inicjatywa władz Karpacza, które chcą zagospodarować linię Karpacz – Mysłakowice z prywatnym podmiotem.

Dotąd gmina nie była zainteresowana eksploatacją tego odcinka. KDR uzyskały przecież już przed dwoma laty zgodę na podjęcie samodzielnej eksploatacji linii łączącej Karpacz z Mysłakowicami, jednak ze względu na brak poparcia gminy wydłużenie przejazdów nie było możliwe. KDR zainicjowały również zawarcie porozumienia z Marszałkiem Województwa Dolnośląskiego dotyczącego pełnej reaktywacji przejmowanych linii. Jedyną gminą, która nie przystąpiła do niego, był Karpacz.

Przeprowadzone wśród turystów i mieszkańców ankiety wykazały, że ok. 60 proc. z nich uznało przywrócenie połączeń kolejowych za priorytet poprawiający dostępność komunikacyjną miasta. Zresztą to dzięki powstałej w 1895 roku linii kolejowej Karpacz wyrobił sobie obecną pozycję turystyczną.

Dolnośląskie koleje

Pierwsze połączenie Wrocławia (z Oławą) powstało 22 maja 1842 roku, a już w roku 1848 z Wrocławia można było podróżować do Berlina, Drezna, Pragi, Wiednia, Krakowa i Warszawy.

Jelenia Góra uzyskała pierwsze połączenie 20 sierpnia 1866 roku.Powstanie stacji kolejowej w Jeleniej Górze umożliwiło późniejszą budowę linii wiodących w góry.
Do Karpacza pierwszy pociąg dotarł 1 lipca 1895 roku.

POLSKA Gazeta Wrocławska

Facebook

Dodaj komentarz