Życie w Karpaczu słono kosztuje

Mieszkańcy Karpacza narzekają na ceny, dziurawe drogi i zaspy śniegu. Mieszkańcy Karpacza narzekają na drożyznę w ich mieście. Drożej jest w restauracjach, pubach i sklepach. Karpaczanie żartują, że ze względu na miejsce zamieszkania przyszło im płacić wyższą marżę górską.

Choć duże sieci handlowe Biedronka lub Netto mają już sklepy w mieście, wciąż jest tu drożej niż w sieciowych sklepach choćby w pobliskich Kowarach. Wielu karpaczan na miejscu zaopatruje się więc jedynie w podstawowe produkty, a na większe zakupy jeździ do sąsiednich miejscowości lub do Jeleniej Góry.

Być może ceny artykułów spożywczych spadną, gdy powstanie w Karpaczu trzeci dyskont sieci Tesco. Jego budowa jest planowana tuż przy wjeździe do kurortu. Klienci się cieszą, liczą na spadek cen. Pomstują lokalni handlowcy: spodziewają się, że wkrótce będą musieli zamknąć swoje sklepiki.

Według mieszkańców, poprawy wymaga też stan dróg w mieście. Po głównych ulicach jeździ się całkiem nieźle, ale po zjedzie w boczne uliczki jest już gorzej. Władze deklarują, że ten stan zostanie poprawiony jeszcze w tym roku. Nowa nawierzchnia pojawi się na 14 ulicach. Zostaną wyremontowane cztery mosty. Przetargi na wykonawców robót już rozstrzygnięto. Termin rozpoczęcia prac musiał być jednak przesunięty, ze względu na atak zimy. Roboty zaczną się w przyszłym tygodniu.

Po ich zakończeniu łatwiej będzie dojechać do pensjonatów w centrum i na osiedlu Skalnym, które jest bardzo ważnym punktem w sieci noclegowej miasta. W pensjonatach i hotelach tego osiedla może przenocować ponad 3 tys. osób. Nowe drogi zyska też Wilcza Poręba.

To niejedyne przedsięwzięcie w tej dzielnicy. Trwa tam budowa sieci wodociągowej. Ułożono 3 kilometry rur. Mieszkańcy nie kryją zadowolenia, bo stare rury miały zbyt małą średnicę. Przy większym zapotrzebowaniu na wodę, nie docierała ona do wszystkich domów lub jej ciśnienie było zbyt niskie.

Karpacz ma ok. 430 ha powierzchni. Na stałe mieszka w nim 5000 mieszkańców. W hotelach i pensjonatach może zamieszkać około 9 tys. osób. Większość działek budowlanych jest już zabudowana.

Zdaniem niektórych, miasto staje się nawet zbyt tłoczne. Pojawiły się protesty przeciwko budowie kolejnych obiektów hotelowych. W przyszłości liczba miejsc noclegowych może przekroczyć 15 tysięcy. Wtedy w mieście prawdopodobnie będzie już zamknięte centrum, na którym zostanie urządzony spacerowy deptak. Samochody pojadą obwodnicą pod stokiem Kolorowa.

Dagmara Kasielska

W Karpaczu mieszkam od urodzenia, czyli od 30 lat. Lubię to miasto, choć ostatnio coraz bardziej traci ono swój kameralny urok. W szczytach sezonu zimowego lub letniego ciężko przejechać przez centrum. Zastanawiam się wtedy, czy nie lepiej stąd wyjechać i zamieszkać w jakiejś spokojniejszej okolicy.
Za co kocham Karpacz? Na pewno za góry. Karkonosze są naprawdę wyjątkowe. Trudno znaleźć piękniejsze miejsce na Ziemi.

Urszula Lewandowska

Mieszkam w Karpaczu od 45 lat. Tu się urodziłam. Niestety, mieszkanie w Karpaczu ma więcej minusów niż plusów. Na przykład brakuje sklepów. Do obuwniczego lub pasmanterii trzeba jechać do Jeleniej Góry. Brakuje domu kultury i kina. Dzieci trzeba dowozić na zajęcia do innych miejscowości, nie każdą rodzinę na to stać. Cieszę się z nowych basenów w Sandrze, będę tam chodzić.

Blaski i cienie Karpacza

Plusy:

  • Położenie na samym skraju Karkonoskiego PN.
  • Dobra infrastruktura turystyczna oraz sportowo-rekreacyjna, trasy biegowe i narciarskie.
  • Dobrze wyposażone szkoły.

Minusy:

  • Brak miejsc pracy poza sektorem turystycznym.
  • Wysokie ceny w porównaniu z innymi miastami.
  • Kiepski stan dróg, które w sezonie są zatłoczone.
  • Konieczność częstego odśnieżania zimą.

Rafał Święcki

Facebook

Dodaj komentarz